Gry Internetowe |włodarzewska opinie |łożyska

Z Radziwiłowa do Złoczowa nie było

lokata strukturyzowana |Sprzedam spółkę z o.o. |Ikariam - gra przeglądarkowa

„Z Radziwiłowa do Złoczowa nie było daleko, około 42 kilometrów, gdyby jechać najkrótszą drogą, to znaczy przez Brody i Podhorce. Nie mogliśmy sobie jednak na to pozwolić w ciągu dnia, ponieważ niemal bez przerwy wisiało nad tym rejonem lotnictwo nieprzyjaciela. Z konieczności należało wykorzystywać boczne drogi — okrężną trasę przez Poczajów i Podkamień, liczącą prawie 90 kilometrów.
Bacznie obserwowaliśmy w czasie przemarszu bezchmurne jak na złość niebo, gotowi w razie nalotu rozprysnąć się w terenie. Szczęśliwie nie doszło do tego, toteż bez strat dotarliśmy około północy z 15 na 16 września do Złoczowa. Tam na dowódcę batalionu czekał zastępca szefa sztabu Naczelnego Wodza, podpułkownik dyplomowany Korczyński, i wręczył rozkaz kontynuowania marszu, tym razem do Stanisławowa.
Uzupełnianie paliwa, oleju, czynności konserwacyjne — i znowu w drogę. Rośnie znużenie fizyczne, a co gorsza, również psychiczne. Jakaś zapiekła złość w sercu. Tyle jazdy bez kontaktu z wrogiem. Tyle kilometrów bez jednego wystrzału. Sytuacja wprost nie do zniesienia. Jak to się wszystko skończy
Rankiem 17 września docieramy pod Stanisławów. Na postoju rutynowy przegląd czołgów, uzupełnianie paliwa i nareszcie zasłużony odpoczynek po trudach całonocnego marszu bez świateł.“(2)

<<<< 11 dywizja piechoty o świcie | Nadhorodecki czemuś przez >>>>

komplet wypoczynkowy |spływy kajakowe |alveo